Niby jest zabawnie, niby akcja wartka, a aktorstwo poprawne. Tyle, że serwowany tu dowcip jest mi nie po drodze (może to wina tłumaczenia, oglądałem z lektorem na TVN), zabrakło mi polotu w warstwie realizacyjnej, a do tego nie przepadam za Monaghan i Kilmerem. Konwencja obrana przez twórcę filmu wydała mi się zbyt ograna. Nie poczułem też żadnej chemii między bohaterami. To jeden z tych filmów gdzie bardziej widziałem intencję twórcy niż ich efekt. Osobiście nie polecam, nie odradzam.
tego się właśnie obawiam. "Zakłócone" dialogi zwykle kładą mi się cieniem na odbiorze całego filmu. Jak są dobre dialogi to zwykle przymykam oko na realizację, czy choćby "nazwiska" aktorów. Obejrzę kiedyś z napisami i może zmienię zdanie co do tego obrazu .
Oferma
napisał(a) o Kiss Kiss Bang Bang
Niby jest zabawnie, niby akcja wartka, a aktorstwo poprawne. Tyle, że serwowany tu dowcip jest mi nie po drodze (może to wina tłumaczenia, oglądałem z lektorem na TVN), zabrakło mi polotu w warstwie realizacyjnej, a do tego nie przepadam za Monaghan i Kilmerem. Konwencja obrana przez twórcę filmu wydała mi się zbyt ograna.
Nie poczułem też żadnej chemii między bohaterami. To jeden z tych filmów gdzie bardziej widziałem intencję twórcy niż ich efekt. Osobiście nie polecam, nie odradzam.
michuk
Zdecydowanie wina lektora. Oglądałem wersję bez tego typu przeszkadzajek i sikałem ze śmiechu, również na drugiej projekcji.
Oferma
tego się właśnie obawiam. "Zakłócone" dialogi zwykle kładą mi się cieniem na odbiorze całego filmu.
Jak są dobre dialogi to zwykle przymykam oko na realizację, czy choćby "nazwiska" aktorów.
Obejrzę kiedyś z napisami i może zmienię zdanie co do tego obrazu
.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook